Grudniowy Kazimierz Dolny czyli spacer bez tłumów [2024]
Kazimierz Dolny kojarzy się nam wszystkim nie tylko z pięknym położeniem i architekturą, ale także z wielkimi tłumami turystów odwiedzającymi miasteczko. Tymczasem są takie dni w roku gdy turystów prawie nie ma i można wtedy w spokoju spacerować i kontemplować wieki historii pośród lessowych wzgórz. Zapraszam więc na pieszą wycieczkę po Kazimierzu z połowy grudnia br., przy pięknej słonecznej, aczkolwiek prawie mroźnej pogodzie.
Rowerem przez Puszczę Piską nad Jezioro Śniardwy [2024]
Na zakończenie wakacji wybrałem się na rowerowy wypad po południowej części Mazur, by zjeść śniadanie nad cichym i spokojnym Jeziorem Śniardwy. Tęskniącym za wiosną i latem zapraszam na fotorelację z liczącej ok. 80 km rowerowej wycieczki przez lasy Puszczy Piskiej i cmentarze ewangelickie – ślady po ludziach którzy kiedyś tam mieszkali.
Biała Podlaska i okolice na rowerze [2024] W poszukiwaniu tatarskich śladów
We wrześniu 2024 roku podczas prowadzenia zajęć z edukacji rowerowej w szkołach spędziliśmy kilka dni w Białej Podlaskiej. Była to okazja żeby trochę obejrzeć miasto i bliskie okolice, więc zapraszam na fotorelację z wycieczki na południe do Studzianki ze słynnym cmentarzem muzułmańskim i Ortelu Królewskiego z drewnianą byłą cerkwią unicką, a także na nocne zwiedzanie samego miasta na rowerze.
Velo Dunajec – Wiślana Trasa Rowerowa [2024] Cz.4 Węgrzce Wielkie – PKP Kraków Główny
Czwarty i ostatni dzień naszego wyjazdu rowerowego nie był intensywny (27 km), a naszym celem było już tylko dojechanie na dworzec główny w Krakowie. Opuściliśmy rano Węgrzce Wielkie i ruszyliśmy przez Królewskie Miasto, mijając kolejno Bieżanów, Prokocim, Podgórze, Wawel i Stare Miasto, gdzie na Rynku Wielkim oficjalnie zakończyliśmy wyprawę. Następnie pociągiem wróciliśmy do Tarnowa, a stamtąd już samochodem do Lublina.
Velo Dunajec – Wiślana Trasa Rowerowa [2024] Cz.3 Niepołomice – Węgrzce Wielkie
Velo Dunajec – Wiślana Trasa Rowerowa [2024] Cz.2 Od Dunajca wzdłuż Wisły na zachód
Drugiego dnia sierpniowej wyprawy rowerowej z Krakowa do Tarnowa pożegnaliśmy się już z Dunajcem i od jego ujścia do Wisły jechaliśmy już cały czas na zachód wzdłuż królowej polskich rzek. Upał tego dnia był niesamowity, a podróż po wale nie dawała prawie w ogóle cienia. Na trasie odwiedziliśmy m.in. Uście Solne, a nocowaliśmy ponownie w namiotach w sadzie przy prywatnym domu za zgodą miłych gospodarzy. I to właśnie na WTR Franek pobił swój życiowy rekord dzienny podczas jazdy na rowerze…
Velo Dunajec – Wiślana Trasa Rowerowa [2024] Cz.1 Tarnów – ujście Dunajca
Pierwszy odcinek naszej sierpniowej wyprawy rowerowej z 7-latkiem po trasach Velo Małopolska rozpoczął się w Tarnowie, gdzie zostawiliśmy samochód i przesiedliśmy się na rowery. Z Tarnowa ruszyliśmy na zachód przez miasto, by już za Dunajcem wjechać na drogę dla rowerów, która poprowadziła nas na północ, prawie do ujścia tej rzeki do Wisły. Tam też był pierwszy nocleg w namiocie, na polanie przy krzakach w pobliżu rzeki. Łącznie pokonaliśmy dystans blisko 46 km.
Velo Dunajec – Wiślana Trasa Rowerowa [2024] Tarnów-Kraków zapowiedź
W miniony długi weekend 15-18 sierpnia wybraliśmy się trzyosobowym składem na trasy Velo Małopolska, przejeżdżając rowerami z Tarnowa do Krakowa przez Velo Dunajec i Wiślaną Trasę Rowerową. Po paru latach podróżowania w przyczepce był to pierwszy poważniejszy wyjazd dla młodszego syna (7 lat), który dzielnie i z entuzjazmem pokonał liczącą ok.150 km trasę. Równe asfaltowe wały wzdłuż Dunajca i Wisły są super dla dzieci które dopiero na poważnie uczą się długodystansowej jazdy rowerem z sakwami. Całości oczywiście dopełniły dwa noclegi…
Rowerem przez Kurpie [2024] Śniadowo-Ostrołęka-Chorzele
W ubiegły weekend korzystając z wolnego czasu wybrałem się na rowerowy wypad przez północną część Niziny Północnomazowieckiej, ze startem w Śniadowie k/Łomży, zwiedzaniem Ostrołęki i metą w Chorzelach. Trasa wiodła w dużej części przez pola i lasy, wśród których dominowała oczywiście sosna, rosnąca na rozległych piaszczystych sandrach pochodzenia polodowcowego. Łączny dystans wycieczki wyniósł 137 km, a powrót na miejsce startu był naturalnie pociągiem.

