Na początku października 2025 r. wybrałem się na zajęcia rowerowe do szkoły w Ratoszynie Drugim (gmina Chodel), leżącym na terenie Wzniesień Urzędowskich. Korzystając ze wsparcia kolei pojechałem pociągiem do Leśniczówki, a stamtąd już dalej rowerem przez Ratoszyn, Urzędów, Gościeradów do Zaklikowa i Lipy. Te dwie ostatnie miejscowości to już nie Wyżyna Lubelska, a teren Równiny Biłgorajskiej, leżącej kilkadziesiąt metrów poniżej na lesistym obszarze Kotliny Sandomierskiej. Zapraszam na dłuższą niż zwykle relację, gdyż trasa w terenie liczyła blisko 90 km.
Mapa wycieczki. Łącznie ok. 90 km + dodatkowe 10 km w Lublinie.

Przed 6 rano ruszam na dworzec główny, skąd odjeżdża regio do Kraśnika.

Do Ratoszyna najbliżej jest z PKP Leśniczówka, dawnej stacji a obecnie przystanku osobowego na LK68 Lublin Główny – Przeworsk. Już w dawnych latach 90-tych, gdy często podróżowałem pociągiem między Stalową Wolą i Lublinem, ta stacyjka zwracała uwagę swoim klimatem i położeniem wśród lasów. Po przebudowie i elektryfikacji linii jest nowy peron, ale drewniany budynek dworca na razie czeka na lepsze czasy.

Z PKP Leśniczówka ruszam rowerem przez zagajnik, najpierw w stronę Kłodnicy Górnej.

Kłodnica Górna. Przy drodze do Borzechowa znajduje się drewniany kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa wybudowany w 1929 roku. Obecnie świątynia nie jest użytkowana, gdyż po sąsiedzku w latach 90-tych XX wieku zbudowano nowy murowany kościół parafii.

Wierzchowina na drodze z Ratoszyna do Kępy.

Od wyjazdu z Leśniczówki jadę przez tereny Wzniesień Urzędowskich. Jest to mezoregion wchodzący w skład Wyżyny Lubelskiej, pełen wzgórz, dolin i rolniczego lessowego krajobrazu, stanowiący naturalne przedłużenie wału Roztocza (granica przebiega w rejonie Kraśnika).

Z zapasem czasu docieram do Ratoszyna Drugiego, gdzie w miejscowej szkole podstawowej przeprowadzam zajęcia praktyczne w ruchu drogowym w ramach Kampanii Edukacja Rowerowa 2.0.

Odcinek Ratoszyn Drugi – Urzędów.
Poranek tego dnia był zimny, ale później słońce bardzo przyjemnie rozgrzało powietrze. Mając 6 godzin czasu do powrotnego pociągu ruszam pomału na południe.

Odcinek Ratoszyn Drugi – Urzędów.
W Wierzbicy wjeżdżam na DW833, będącą w kompleksowej przebudowie. W jej ramach powstaje także świetna droga dla pieszych i rowerów z nawierzchni asfaltowej, bez żadnych patologii na zjazdach czy z wystającymi krawężnikami. Dlatego też od dawna podkreślamy, że Zarząd Dróg Wojewódzkich w Lublinie jak już buduje infrastrukturę rowerową to na wysokim i wartym naśladowania poziomie.

Odcinek Ratoszyn Drugi – Urzędów.

Odcinek Ratoszyn Drugi – Urzędów.
A właściwie to już rzeczka Urzędówka na granicy wsi Mikuszewskie i Urzędowa.

Urzędów.
Do miasta i dalej do Kraśnika prowadzi teraz nowoczesna asfaltowa infrastruktura rowerowa. Kiedyś jeździło się przez rynek, obecnie jest taka powiedzmy mała obwodnica.

Urzędów.
Nieopodal rynku znajduje się zabytkowy późnobarokowy kościół parafialny pw. św. Mikołaja i św. Otylii zbudowany w latach 1755-1784. Jest to trzeci kościół parafialny, dwa poprzednie w tym drewniany z 1425 roku z fundacji Władysława Jagiełły uległy zniszczeniu.

Urzędów.
Fasada kościoła pw. św. Mikołaja i św. Otylii.

Urzędów.
Nawa główna kościoła pw. św. Mikołaja i św. Otylii, niestety tylko przez kratę.

Urzędów.
W pobliżu kościoła znajduje się pomnik ku czci Marszałka Józefa Piłsudskiego, odsłonięty w 1989 roku. Pierwszy pomnik powstał już w 1931 roku, jednak po II wojnie został zniszczony.

Urzędów.
Na przeciwko pomnika Piłsudskiego znajduje się mural wykonany w 2021 roku na podstawie obrazu Zygmunta Rozwadowskiego Bitwa I Brygady Legionów z wojskami rosyjskimi w Urzędowie w lipcu 1915 roku („Belina pędzi Moskali z Urzędowa). Sam Rozwadowski był jednym z malarzy pracujących nad Panoramą Racławicką.

Urzędów.
Przenieśmy się więc na rynek, gdzie wznosi się m.in. ratusz. Historia Urzędowa sięga 1405 roku, kiedy to miało miejsce lokowanie miasta przez Władysława Jagiełłę. Miastem Urzędów był do 1870 roku, a po raz drugi ponownie od 2016 roku. Urzędów leżał na Szlaku Jagiellońskim i szlakach handlowych, a okoliczne tereny jako powiat urzędowski (jeden z trzech obok lubelskiego i łukowskiego) weszły w skład utworzonego w 1474 roku pierwszego historycznego województwa lubelskiego.

Urzędów.
W centralnej części skweru na rynku wznosi się od 2025 roku pomnik „600 lat Urzędowa”. To też i dobre miejsce na przerwę w rowerowej wycieczce, bo są ławki i w spokoju można odpocząć.

Po przerwie ruszam na południowy-zachód w kierunku Dzierzkowic. Co prawda Urzędów nie leży nad Wisłą, ale i tu można znaleźć winnice. Ta konkretna to Winnica Piorunowe Wzgórze.

Urzędów. Na samym końcu miasta, tuż przed lasem znajduje się Aleja Świętych, prowadząca do Sanktuarium św. Otylii.

Urzędów. Sanktuarium św. Otylii w formie kapliczki nad źródłem. Święta Otylia jest wzywana przy chorobach oczu, uszu, bolach głowy, to także patronka Urzędowa.

Urzędów. Staw i źródła koło Sanktuarium św. Otylii.

Odcinek Urzędów-Gościeradów.
Pierwszy większy las na trasie.

Odcinek Urzędów-Gościeradów.
Dzierzkowice.
Na chwilę zjeżdżam z głównej drogi, by zobaczyć kościół pw. św. Stanisława i św. Marii Magdaleny. Przy wejściu na teren kościelny znajduje się murowana dzwonnica z XIX wieku.

Dzierzkowice.
Drewniany kościół pw. św. Stanisława i św. Marii Magdaleny wzniesiono w latach 1730-48, natomiast historia tutejszej parafii sięga aż 1326 roku.

Odcinek Urzędów-Gościeradów.
Przede mną kilka kilometrów jazdy przez las (Grabowy Las), w którym znajduje się wiele wąwozów lessowych.

Odcinek Urzędów-Gościeradów.
Grabowy Las.

Odcinek Urzędów-Gościeradów.
I kolejny las, tu między Ludmiłówką a Księżomierzem.

Gościeradów-Folwark.
Tu osiągam DK74.

Gościeradów-Folwark.
Po lewej stronie za widocznym klasycystycznym łukiem tryumfalnym z ok. 1820 roku znajduje się zespół parkowo-pałacowy.

Gościeradów-Folwark.
Z innej strony zespołu parkowo-pałacowego można zobaczyć neogotycką bramę wjazdową.

Gościeradów-Folwark.
A po drugiej stronie ulicy… łąka i pasące się miłe towarzystwo.

Gościeradów-Folwark.
Nie bardzo wiedziałem, czy można ot tak wjeżdżać na teren Domu Pomocy Społecznej, więc zdjęcie pałacu zza płotu. Całe założenie parkowo-pałacowe powstało już w XVIII wieku z inicjatywy rodziny Prażmowskich. W XIX wieku właścicielem był hrabia Eligiusz Suchodolski, który pod koniec tego wieku przepisał cały teren Warszawskiemu Towarzystwu Dobroczynności.

Gościeradów-Folwark.
Na północ od głównej bramy wjazdowej wznosi się zabytkowy spichlerz z XVIII wieku.

Gościeradów-Folwark.
Pomnik Pamięci Narodowej przy DK74, związany z powstańcami styczniowymi oraz pacyfikacjami wsi Szczecyn i Wola Szczecka z 1944 roku.

Kolejny Gościeradów, tym razem Gościeradów Plebański, za rzeką Tuczyn.
Kościół pw. św. Jana Chrzciciela i św. Stanisława z lat 1908-1920 w stylu neogotyckim. Do środka nie dało się wejść, gdyż akurat trwał pogrzeb.

Gościeradów Plebański.
Na skrzyżowaniu dróg, na przeciwko kościoła, znajduje się zabytkowa kapliczka z rzeźbą św. Jana Nepomucena z 1728 roku.

Odcinek Gościeradów Plebański – Zaklików.
Jak widać, takie znaki z tabliczkami istnieją 😉

Odcinek Gościeradów Plebański – Zaklików.
Opuszczam więc i woj. lubelskie, pora na woj. podkarpackie.

Odcinek Gościeradów Plebański – Zaklików.

Odcinek Gościeradów Plebański – Zaklików.
Jedno z najładniejszym miejsc na trasie wycieczki – bardzo czytelna w terenie granica pomiędzy Kotliną Sandomierską (Równiną Biłgorajską) i Wyżyną Lubelską (Wzniesieniami Urzędowskimi). W pionie jest to ponad 50 m różnicy, więc tam gdzie lasy na wierzchowinie nie przeszkadzają pięknie widać lasy Puszczy Solskiej/Lasów Janowskich w Kotlinie.

Odcinek Gościeradów Plebański – Zaklików.
W Zdziechowicach Drugich wjeżdżam na DW855, którą pojadę dalej do Zaklikowa. Niestety tzw. śmieszka rowerowa to typowy bubel, wykonany z kostki brukowej, z wysokimi krawężnikami i brakiem przejazdów dla rowerów na skrzyżowaniach. Porównajcie to do asfaltowej infrastruktury, którą lubelski ZDW buduje pod Urzędowem.

Zaklików.
Miasto mało znane, ale na pewno przepięknie położone, gdyż z 3 stron otaczają je sosnowe lasy Puszczy Solskiej. W centrum natomiast można wybrać się nad zalew.

Zaklików.
Blisko zalewu uroczy drewniany budynek Baru Rybka.

Zalew w Zaklikowie.
W oddali nad drzewami widać szczyt wieży tzw. zamku, który zbudowany został w latach 60-tych XX wieku, gdzie w ostatnich dekadach mówiło się o jego rozwoju jako siedzibie zakonu kawalerów maltańskich.

Zaklików.
Zabytkowy kościół pw. Trójcy Przenajświętszej parafii erygowanej w 1608 roku.

Zaklików.
Przed kościołem pw. Trójcy Przenajświętszej.

Zaklików.
Nawa kościoła pw. Trójcy Przenajświętszej z wyróżniającym się łukiem tęczowym.

Zaklików.
Kolejnym punktem na mapie miasta był cmentarz żydowski z XIX wieku, po którym pozostało niespełna 20 macew na niewielkim pagórku.

Zaklików.
Cmentarz żydowski.


Zaklików.
Ostatni punkt na mapie zwiedzania miasta to miejscowy zabytkowy cmentarz, na którym znajduje się niezwykły modrzewiowy kościół Świętej Anny z 1580 roku.

Zaklików.
Kościół św. Anny jest niezwykły, gdyż jego ściany obite są setkami tabliczek trumiennych.



Odcinek Zaklików – Lipa.
Jadąc już teraz w zasięgu linii kolejowej mogłem zrobić jeszcze trochę kilometrów i wsiąść do pociągu na stacji w Lipie. Niestety DW855 nie ma tu infrastruktury rowerowej, a sama droga jest bardzo ruchliwa. Z kolei przez las też się nie da, bo Puszcza Solska to głównie piachy nienadające się do jazdy rowerem, jeżeli nie zbudowano dobrej drogi lub utwardzonego duktu.

Odcinek Zaklików – Lipa.
Spora część zachodniego skraja Puszczy Solskiej nie jest dostępna dla turystów, gdyż znajduje się tam rozległy Ośrodek Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych w Lipie.

Lipa.
Koniec końców dojeżdżam do Lipy, gdzie będę wsiadać do pociągu. Mając jeszcze z godzinę czasu więcej, pewnie zakończyłbym wycieczkę w leżącej po drugiej stronie Sanu Stalowej Woli.

Lipa PKP.
Po udanej wycieczce rowerowej zawsze przyjemnie odpoczywa się na peronie.

No i Lublin. Słońce zachodzi nad Dworcem Lublin, otwartym w 2024 roku.
Dziękuję za uwagę i zapraszam na kolejne relacje.
