Biała Podlaska i okolice na rowerze [2024] W poszukiwaniu tatarskich śladów

We wrześniu 2024 roku podczas prowadzenia zajęć z edukacji rowerowej w szkołach spędziliśmy kilka dni w Białej Podlaskiej. Była to okazja żeby trochę obejrzeć miasto i bliskie okolice, więc zapraszam na fotorelację z wycieczki na południe do Studzianki ze słynnym cmentarzem muzułmańskim i Ortelu Królewskiego z drewnianą byłą cerkwią unicką, a także na nocne zwiedzanie samego miasta na rowerze.


Mapa wycieczki.


Biała Podlaska.
Startujemy późnym popołudniem z bialskiego Rynku. Miasto jest bardzo aktywne rowerowo i z sukcesami bierze udział w rywalizacji na Rowerową Stolicę Polski. A i sam prezydent Miasta Michał Litwiniuk też jest aktywnym rowerzystą.


Na ul. Narutowicza przed skrzyżowaniem z ul. Zamkową znajduje się mural pani Karoliny Zielińskiej upamiętniający Podlaską Wytwórnię Samolotów działającą w latach 1923-1939.


Ul. Zamkową kierujemy się na południe miasta. Rowerzystów jak widać jest całkiem sporo.


Przejeżdżamy mostem na Krznie, liczącej 120 km rzece będącej lewym dopływem Bugu.
Samo miasto leży na granicy dwóch dużych jednostek geograficznych, od Krzny na północ zaczyna się Nizina Południowopodlaska (Równina Łukowska), a na południe Polesie Zachodnie (Zaklęsłość Łomaska) i to właśnie tam będziemy jechać.


Z miasta wyjeżdżamy DW812 prowadzącą w stronę Włodawy i Chełma. Niestety droga dla rowerów kończy się na granicy miasta, a dalej trzeba jechać po ruchliwej drodze. Dla nas to nie problem, ale dla dzieci i turystów rowerowych już tak.


Odcinek Biała Podlaska – Studzianka.
Po minięciu lasów na południe od miasta odbijamy w bok na boczne drogi. A tam, gdy już skończył się asfalt, zaczęła się tarka.


Okolice Dokudowa Pierwszego. Krzyż lotaryński, ewentualnie krzyż morowy – karawaka.


Odcinek Biała Podlaska – Studzianka.
Pamięci bohaterów Powstania Styczniowego na terenie Kongresówki.


I znów odcinek bez asfaltu. Gdy droga jest dobrze ubita, da się jechać.


Teren Zaklęsłości Łomaskiej to obszary podmokłe i piaszczyste. Gór tu nie ma, ale i tak jest przyjemnie.


Momentami nasze wąsie opony trochę kopały się w piachu


Niedaleko przed Studzianką mijamy Łysą Górę. Jak głosi tablica jest to piaszczysta wydma, gdzie sto lat temu znajdowały się kamienie z krzyżami i ludzkie szkielety.


Studzianka.
Dotarliśmy wreszcie do głównego celu wycieczki – muzułmańskiego cmentarza (mizar) w Studziance. Jest to jeden z kilku tego typu zachowanych cmentarzy w Polsce, a jeden z dwóch obok Lebiedziewa w woj. lubelskim. Miejsce jest niezwykłe, są tu liczne kamienne nagrobki z inskrypcjami w języku polskim, rosyjskim czy arabskim, miejscami we wszystkich jednocześnie.
Tatarzy w tej części regionu (Studzianka, Lebiedziew, Małaszewicze) osadzili się w 1679 roku i związane to było z rekompensatą jaką uzyskali od króla Jana III Sobieskiego za zaległy żołd. Niestety meczety zostały zniszczone, Tatarów już nie ma i pozostały tylko te dwa cmentarze. Na szczęście te na Podlasiu ocalały, więc poszukiwacze tatarskich śladów i ich kultury koniecznie powinni udać się m.in. do Kruszynian oraz Bohonik.


Niestety zaczynało się robić ciemno, a jeszcze trzeba było wrócić do Białej Podlaskiej, więc ruszyliśmy w drogę powrotną, ale inną trasą już po asfalcie, przez Ortel Królewski.
Ortel warto odwiedzić, gdyż znajduje się tam drewniana cerkiew unicka z początku XVIII wieku, później przemieniona na cerkiew prawosławną, a od 1922 roku będąca kościołem pw. Matki Boskiej Różańcowej.


Z Ortela Królewskiego pędzimy już prosto do Białej Podlaskiej, po drodze przecinamy linię kolejową Warszawa – Terespol.


Ogrodniki/Czosnówka.
Na ostatnim odcinku trasy pojawiła się asfaltowa droga dla pieszych i rowerów, będąca jeszcze w budowie. I tak to można jeździć.


Do Białej Podlaskiej dotarliśmy oczywiście już w nocy, ale cofnijmy się teraz o 23 godziny, gdy dla relaksu i poznawania miasta na potrzeby praktycznej edukacji rowerowej pojeździłem sobie trochę po jego ulicach.
Krzna płynie przez BP z zachodu na wschód i wzdłuż niej można w miarę nieźle przejechać rowerem. W zachodniej części znajduje się wieżyczka widokowa, ale sama trasa była w tamtym czasie drogą bez przejazdu z uwagi na budowę nowego mostu w ciągu ul. Artyleryjskiej.


Biała Podlaska.
Księżyc dawał trochę światła, więc można było go złapać w odbiciu w Krznie z wieżyczki widokowej.


Przy rondzie ul. Kolejowej i Łomaskiej na piedestale znajduje się replika w skali 1:3 samolotu PWS-26, montowanego w Podlaskiej Wytwórni Samolotów w latach 1936-38. Powstało łącznie 320 egzemplarzy, a samolot był wykorzystywany do celów szkoleniowych.


Dworzec kolejowy na linii Warszawa – Terespol. BP nie jest węzłem kolejowym, co nie zmienia faktu że bardzo przydała by się nowa linia kolejowa łącząca okolice Parczewa z Białą Podlaską, tak by przyspieszyć połączenie z Lublinem.


Dworzec kolejowy. Jak sama tablica wskazuje, był tu Józef Piłsudski.


W samym centrum miasta znajduje się kościół św. Antoniego i MB Anielskiej, ufundowany przez Michała Kazimierza Radziwiłła i wybudowany w latach 1672–1684. Obecnie jest to także klasztor kapucynów.


W porównaniu do wielu rynków ten w Białej Podlaskiej jest całkiem przyjemny. Jest dużo zieleni i miejsc gdzie można sobie siąść i siedzieć.


Największym i najbardziej znanym miejscem turystycznym jest zespół pałacowo-parkowy Radziwiłłów zbudowany w XVII wieku. Niestety najważniejszy obiekt – pałac – nie zachował się do naszych czasów. Spacerując po parku można jednak zobaczyć jego odtworzone fundamenty.


Zespół pałacowo-parkowy Radziwiłłów. Wieża wjazdowa od strony północnej, po bokach oficyny.


Zespół pałacowo-parkowy Radziwiłłów. Przy wieży wjazdowej znajduje się pomnik Bogusława Kaczyńskiego, urodzonego właśnie w Białej Podlaskiej. Od 2019 roku w mieście odbywa się Festiwal im. Bogusława Kaczyńskiego, dzięki któremu pamięć o tej wybitnej postaci trwa i będzie trwać dalej. Dla mnie osobiście jego wspaniały głos i komentarz na zawsze będzie kojarzył się z koncertem noworocznym Filharmoników Wiedeńskich.


Zespół pałacowo-parkowy Radziwiłłów.


Zespół pałacowo-parkowy Radziwiłłów.
I to co najbardziej mi się podoba – jako wielbicielowi architektury imperium rzymskiego – brama wjazdowa stylizowana na łuk tryumfalny.


A jak już zostało wspomniane na wstępie, odwiedziliśmy Białą Podlaską w ramach projektu praktycznej edukacji rowerowej. I w jednych z zajęć w Szkole Podstawowej nr 9 udział wziął także Prezydent Miasta Michał Litwiniuk.


A sama idea naszych działań polega na organizowaniu szkoleń w prawdziwym ruchu drogowym dla uczniów szkół podstawowych, których nie ma w ramach przygotowania na kartę rowerową. Dzieci ćwiczą wtedy indywidualnie na skrzyżowaniach, poznają infrastrukturę drogową i rowerową i w praktyce poznają zasady ruchu drogowego. Więcej na stronie Edukacja Rowerowa 2.0.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *