EDD Korczmin-Stajiwka [2019] Rowerem do Bełza i Uhnowa Cz.1

W dniu 28.08.2019 roku odbyły się Dni Dobrosąsiedztwa Korczmin-Stajiwka, związane z uroczystościami religijnymi w cerkwi w Korczminie oraz przy cudownym źródle w Stajiwce. Wydarzenie było okazją, by po raz pierwszy odwiedzić rowerami tereny położone po południowej stronie granicy polsko-ukraińskiej woj. lubelskiego, trudno obecnie dostępne z uwagi na brak stałych przejść granicznych. Co więcej – są to tereny, które do 1951 roku należały administracyjnie do woj. lubelskiego, po czym na skutek wymiany trafiły do Ukraińskiej SRR. Polska w zamian otrzymała fragment w Bieszczadach o takiej samej powierzchni 480 km2. Granicą tego obszaru była rzeka Sołokija, wzdłuż której jechaliśmy, a na wschodzie Bug.

Trasa wycieczki w dwuosobowym składzie z synem wiodła z Korczmina, dokąd dotarliśmy samochodem, polną drogą do Stajiwki, a następnie w lewo na wschód do historycznego Bełza. Po odwiedzeniu prawie wszystkich ważnych miejsc w mieście i obiedzie, wsiedliśmy do lokalnego pociągu, by udać się na wschód do Uhnowa. Po zwiedzaniu Uhnowa ruszyliśmy ponownie na wschód do Stajiwki i tymczasowego przejścia granicznego. Tuż przed nim spotkaliśmy się z ekipą z Chełma, która robiła większą pętlę po okolicy. Łączny pokonany dystans to 36 km rowerami oraz ok. 20 km pociągiem.

W części pierwszej odcinek od granicy do Bełza.


Korczmin. Tymczasowe przejście graniczne z odprawą pod namiotem, w oddali parking, polska odprawa, pas ziemi niczyjej. Kontrola ukraińska odbywała się 50 m dalej.


Stajiwka. Miejsce głównych uroczystości polsko-ukraińskich i cudowne źródło. Niestety z braku czasu nie mogliśmy poczekać na rozpoczęcie uroczystości i procesję.


Trasa wycieczki.
Najpierw rowerami na wschód do Bełza, potem pociągiem z Bełza do Uhniowa na zachód, a na koniec znów rowerem z Uhniowa do przejścia granicznego w Staijwce.


Droga od punktu granicznego do Stajiwki, co chwilę mijali nas uczestnicy uroczystości.


Sucho, więc co nie jechało, to się kurzyło.


Jechała nawet kuchnia polowa.


Przecinamy linię kolejową Czerwonohrad – Rawa Ruska.


Linia kolejowa Czerwonohrad – Rawa Ruska. Po IIWŚ węzeł w Rawie Ruskiej znalazł się w ZSRR, więc linia do Bełza została odcięta od sieci PKP. Po wybudowaniu łącznika z Hrebennego do Uhnowa od 1949 do 1951 roku jeździły tędy pociągi z Hrebennego do stacji Sokal Zabuże. Po korekcie granicznej 1951 roku łącznik rozebrano, a pociągi zaczęły jeździć do Rawy Ruskiej wyłącznie po terenie USRR.


Stajiwka, wjeżdżamy na główną drogę Rawa Ruska – Bełz – Czerwonohrad. Ruch był niewielki, od czasu do czasu coś jechało.


Droga Stajiwka – Bełz.



Droga Stajiwka – Bełz. Za lasem Polska.



Docieramy do granicy Bełza – miasta związanego z historią Rusi i Polski, będącego nawet stolicą województwa.
Pod nazwami widać wyblakły znaczek projektu „Bełżec-Bełz. Turystyczny szlak transgraniczny” http://www.belzec-belz.pl/ Niestety szlak obumarł, ale zostały foldery promocyjne:
https://www.belzec.pl/asp/pliki/pliki_na_stronie/201808_wspolpraca_folder_promocyjny.pdf


Wjeżdżamy do Bełza.


Bełz. Dojeżdżamy i wjeżdżamy na cmentarz.


Bełz – cmentarz. „Strzelcom Ukraińskiej Armii Halickiej bohatersko poległym w walce za wolność Ukrainy w l. 1918-19”


Bełz – cmentarz. Drewniana XVII-wieczna cerkiew pw. św. Paraskewy.


Bełz – cmentarz. Wśród nagrobków można znaleźć także polskie tabliczki, chociaż nie jest ich zbyt dużo.


Bełz – cmentarz.
Tu spoczywa Maria Dobrzycka
przeżyła lat 64
zmarła roku 1894



Bełz, zabudowa ul. Mickiewicza.


Bełz. Budynek towarzystwa „Sokół” z początku XX wieku.


Bełz. Na skwerze przed „Sokołem” pomnik:
60 lat deportacji Ukraińców z m. Bełza i Bełszczyzny 1946-2006„.


Bełz.
Święte miejsce!
Starodawny cmentarz żydowski, jaki istniał na przestrzeni wieków do 1846 roku
„.


Bełz. Teren dawnego cmentarza był ogrodzony i zarośnięty, a przez pomyłkę (na mapce w „Ziemi Lwowskiej” Grzegorza Rąkowskiego jest błąd) nie zorientowaliśmy się w kwestii lokalizacji drugiego cmentarza z zachowanymi macewami.


Bełz. Oznakowanie jednego ze szlaków rowerowych, jedyne jakie znaleźliśmy na całej trasie.


Bełz. Jesteśmy już w centrum.


Bełz. Za widocznym na pierwszym planie gmachem, widać ruiny dawnego klasztoru dominikanek, a za nimi zachowany kościół klasztorny.


Bełz. Północna strona dawnego klasztoru dominikanek.


Prawdopodobnie jeszcze przedwojenna nawierzchnia.


Bełz. Dawny kościół klasztoru dominikanek pw. św Mikołaja z poł. XVII wieku, obecnie cerkiew greckokatolicka. Przed nim dzwonnica.


Bełz. Na skwerze pomiędzy klasztorami stoi pomnik, wzniesiony w 950 rocznicę Bełza.
1030 roku Bełz po raz pierwszy wspomniany na stronach „Powieści Minionych Lat” najstarszego latopisu Rusi Kijowskiej.


Bełz. Obecny ratusz, zlokalizowany w dawnych zabudowaniach klasztoru dominikanów.


Bełz. Ruiny kościoła dominikanów pw. Wniebowzięcia NMP.


Rynek w Bełzie, duży, zielony, ale z małą jak na taką powierzchnie zabudową otaczającą. Sprawia wrażenie pustego bo i ludzi nie ma zbyt dużo.


Bełz. Środek dnia i upał zachęcały do zrobienia przerwy obiadowej. Przy Rynku trafiliśmy na nieduży lokal z typowym menu, ale nie kuchnią ukraińską.


Bełz. Duża i bardzo dobra pizza za 110 hrywien, warta polecenia. Lokal nie ma kwasu chlebowego, ale dzięki uprzejmości obsługi mogłem pójść do pobliskiego sklepu i kupić 0,5 na rozlew.


Bełz. Ruszamy dalej na zwiedzanie miasta, ponownie ruiny klasztoru dominikanów.


Bełz. Kościół i klasztor dominikanek od strony południowo-wschodniej.


Bełz. Na bocznej uliczce na kolejnej już wycieczce trafiliśmy na małego towarzyskiego kota, Tomek próbował go nakarmić ciastkami, ale chyba nie było to jego ulubione danie.


Urokliwe boczne uliczki.


Bełz. Kolejne ujęcie klasztoru dominikanek, tym razem od południowego-zachodu.


Bełz. W przewodniku w międzyczasie wyczytałem, że na cmentarzu znajduje się kopiec polskich legionistów. Być może to ten, ale nie było tam żadnych informacji.


Bełz. Po lewej szpital.


Bełz, bocznymi uliczkami okrążamy od północny Rynek.


Bełz. Minęliśmy Rynek i jesteśmy we wschodniej części miasta. Na chwilę chcemy skoczyć na Zameczek.


Bełz. Wg przekazów najstarszy budynek w mieście, niska sześcioboczna wieża z 1606 roku.


Bełz. Na południowy-wschód od miasta, przy drodze wylotowej na Mosty Wielkie w miejscu gdzie kiedyś znajdował się bełski zamek, stoi kościół na Zameczku.


Bełz. Rzut oka do tyłu, gdzie widać panoramę miasta.


Bełz. Mimo rozwoju Internetu stacjonarne mapy są bardzo przydatne – tu zorientowaliśmy się, że cmentarz żydowski leży w zachodniej części miasta. Niestety czas naglił i musieliśmy zrezygnować z pojechania tam.


Bełz-Zameczek. Obecna cerkiew św. Mikołaja, dawny kościół rzymsko-katolicki z początku XX wieku.


Arkadowa brama wejściowa z napisem „Bełz stale wierny”

Bełz-Zameczek. Płaskorzeźba na ścianie Wieży Mariackiej.
Gryf
herb województwa bełskiego
nadanego? przez króla Kazimierza IV* w? 1462

*Kazimierza IV Jagiellończyka.


Bełz-Zameczek. Wieża Mariacka i kościół.

Druga część relacji:
EDD Korczmin-Stajiwka [2019] Rowerem do Bełza i Uhnowa Cz.2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *