Słoneczna Praga na koniec kwietnia

Kilkugodzinna wycieczka do Pragi podczas tegorocznego długiego weekendu charakteryzowała się piękną słoneczną pogodą i nieprzebranymi tłumami wśród których dominowali Polacy, Rosjanie oraz przedstawiciele krajów azjatyckich.

Wizyta w Pradze była pierwszą od blisko 12 lat, ale niewiele się w niej zmieniło. Miasto jak było tak jest perłą architektury, bardzo zadbaną i z jeszcze większą liczbą turystów. Do stolicy Czech wjechaliśmy od strony Mlada Bolesław, mijając po drodze słynny pomnik wzniesiony w miejscu zamachu na szefa RSHA SS oraz Protektora Czech i Moraw Reinharda Heydricha w maju 1942 roku.

Nabrzeżem Edwarda Benese jedziemy wzdłuż Wełtawy w kierunku Hradczan i praskiego Zamku.

Ze względów bezpieczeństwa wejście na teren Zamku związane jest z kontrolą wszystkich wchodzących. Mimo kolejek całej grupie udało się sprawnie przejść, dzięki czemu zdążyliśmy jeszcze na zmianę warty honorowej o godzinie 12. Praski Zamek znajduje się na wzgórzu, z którego rozpościera się przepiękna panorama miasta. W jego centrum znajduje się archikatedra pw. świętych Wita, Wacława i Wojciecha, której budowę rozpoczęto w stylu gotyckim, a dokończono już w wieku XX w stylu neogotyckim. Jednym z najbardziej znanych miejsc na wzgórzu jest słynna Złota Uliczka.

W porównaniu do roku 2006 zmianie uległa organizacja wejść i wyjść z zamku, naszą marszrutę zakończyliśmy na Placu Hradczańskim i głównym obecnie wyjściu przez reprezentacyjną bramę.

Panorama Pragi z Placu Hradczańskiego przypomina wiele włoskich miast – harmonijny krajobraz, ład przestrzenny i czerwone dachy.

Z Placu Hradczańskiego ruszamy drogą w dół na Małą Stranę, najważniejszą obok Starego Miasta dzielnicę pod względem zabytków i ilości turystów na ulicach.

Jednym z największych zabytków i atrakcji Małej Straty jest barokowy Pałac Wallensteina, obecnie siedziba Senatu Republiki Czeskiej, oraz sąsiadujące z nim Ogrody Wallensteina – miejsce idealne do odpoczynku w cieniu drzew, z dala od ruchliwych ulic miasta.

Przekraczając jeden z bocznych kanałów Wełtawy na ul. Na Kampe znajduje się jedno z oznaczeń śladów wielkiej powodzi, która nawiedziła Pragę w lecie 2002 roku.

Wchodzimy na Most Karola, jeden z najpiękniejszych kamiennych średniowiecznych mostów, długości przekraczającej 500 metrów. Jego budowa rozpoczęła się w XIV wieku, a nazwa pochodzi od fundatora króla czeskiego Karola IV Luksemburskiego. Na jego bokach znajduje się wiele rzeźb świętych, zza których na obie strony rozciąga się panorama dzielnic położonych po obu stronach Wełtawy – Małej Strany i Starego Miasta.

Z Mostu Karola ruszyliśmy bardzo zatłoczonymi uliczkami na Stare Miasto.

Oficjalną część spaceru zakończyła się w pobliżu Rynku Staromiejskiego, głównego placu w mieście z licznymi zabytkami, w tym gotyckim kościołem Najświętszej Maryi Panny nad Tynem.

Czas wolny był dobrą okazją do obejścia obszaru na północ od Rynku, wzdłuż reprezentacyjnej ul. Paryskiej i śladów żydowskiego dziedzictwa Pragi. Kilkukrotnie była również okazja, by minąć się z rozśpiewanym piwnym rowerem (w zasadzie wózkiem rowerowym).

Po zebraniu grupy ruszyliśmy w kierunku dworca kolejowego, gdzie czekał nasz autokar. Po drodze przeszliśmy przez Plac Wacława, miejsce szczególnie ważne w historii miasta i Czech, świadek licznych wydarzeń i manifestacji. Na jego końcu znajduje się imponujący gmach Muzeum Narodowego z początku XX wieku.

Pod dworcem kolejowym złapaliśmy nasz autokar, po czym ruszyliśmy w kierunku Szklarskiej Poręby.

Aleksander Wiącek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *